Ja jestem przekonany, że kampania prezydencka toczy się cały czas. Faktycznym programem PO jest prezydentura Donalda Tuska, stąd to ich zafascynowanie słupkami poparcia. Ale za dwa lata, jak się nic nie zmieni, one i tak pójdą w dół. Za nic nierobienie naród nie nagradza - na szczęście.
Sukcesy i „porażki” rządu zależą wyłącznie od niego samego, od politycznych umiejętności premiera i jego współpracowników. Jeśli będzie to dobra dla Polski ekipa, to będę ją chwalił. Nie będę krytykował tylko dlatego, że mnie tam nie ma. Jakie będą oceny na 2-3 lata zobaczymy.